Do końca czerwca państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego ma kupić pierwszy blok przeznaczony do najmu w ramach rządowego programu wspierania rynku wynajmu mieszkań. Łącznie państwo planuje wydać pięć miliardów złotych na około 20 tysięcy lokali.
poniedziałek, 19 maja 2014
sobota, 3 maja 2014
Czy ustawa Wilczka przyniosłaby dziś takie same efekty jak w 1988 roku?
30 kwietnia zmarł ojciec sukcesu polskiego kapitalizmu – Mieczysław Wilczek. Komunista, który otworzył drogę do powstania ponad trzech milionów mikro i małych przedsiębiorstw w przeciągu dwóch lat. To oni dźwigali potem polską gospodarkę przez trudne lata reform Balcerowicza i do teraz stanowią o jej sile. Czy podobna liberalna reforma miałaby sens i w dzisiejszej rzeczywistości? Czy szeroka deregulacja stworzyłaby kolejny milion miejsc pracy?
Argument na nie: brak popytu
Końcówka PRL to czas koszmarnego deficytu towarów na rynku. Polacy byli gotowi kupić niemal wszystko, na co akurat trafili na bazarze, bo wszystkiego brakowało. Jeżeli wystawiłbyś na rynku sto garnków na sprzedaż, to nie miałbyś większego problemu z sprzedaniem ich w przeciągu dnia-dwóch. A potem mógłbyś handlować rajstopami, radiami, niemieckim proszkiem do prania, czymkolwiek. Rynek wszystko wchłaniał.
Dzisiaj warunek wyraźnej nadwyżki popytu nad podażą nie jest spełniony – polski rynek jest napchany towarami i usługami. Jesteśmy częścią wspólnego rynku Unii Europejskiej i bardzo trudno jest wyciąć swój kawałek tortu. Na rynkach zagranicznych ciągle konkurujemy głównie tanią siłą roboczą. Gdyby dziś nagle pojawił się nowy milion firm, to nie miałyby one po prostu komu sprzedawać.
piątek, 18 kwietnia 2014
Ministerstwo Finansów: Polska nie przystąpi do strefy euro przed 2020 rokiem
Minister Finansów Mateusz Szczurek pytany kiedy Polska przystąpi do strefy euro ogłosił wczoraj, że Polska najprawdopodobniej przyjmie euro dopiero po 2020 roku. Polska zobowiązała się przyjąć euro, gdy wstępowała do Unii Europejskiej. Wówczas jednak europejskim decydentom wydawało się, że to Polska będzie stała w kolejce do unijnej waluty, więc nie określili oni daty polskiego przystąpienia.
Na chwilę obecną Polska nie spełnia nawet podstawowego wymogu przystąpienia do strefy walutowej, gdyż nasz deficyt finansów publicznych ciągle przewyższa 3% PKB (mimo przejęcia pieniędzy z OFE). Oczekiwany wynik poniżej trzech procent ma osiągnąć dopiero za rok-dwa. Dopiero wtedy moglibyśmy rozpocząć rozmowy na temat harmonogramu przyjmowania unijnej waluty, a od uchwalenia harmonogramu do zmiany w naszych portfelach jest jeszcze długa droga.
poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Nadwyżka, która prawie powaliła Stany Zjednoczone Ameryki
Ostatnie lata szalenie wyczuliły nas na zagrożenia związane z przerostem zadłużenia publicznego. Kryzys długu publicznego (suvereign debt crisis) po obu stronach Atlantyku kosztował miliony ludzi utratę pracy i pogorszenie jakości życia. Dziś nikt nie chce pójść w ślady Grecji, ale w styczniu 2001 roku nad Stanami Zjednoczonymi zawisło zupełnie inne widmo, które wprawiało ekonomistów w przerażenie. Była to groźba… spłacenia całego amerykańskiego długu publicznego.
Scheda po Clintonie
Regularne i wysokie nadwyżki były miłą pozostałością ekonomiczną po dwóch kadencjach Billa Clintona. Po trzech kadencjach dominacji politycznej Republikanów amerykańskie finanse publiczne były w opłakanym stanie. Prezydent Reagan finansował obniżki podatków drastycznie narastającym deficytem, a rządzący po nim Bush Senior był ekonomicznie zbyt nieudolny, by ograniczyć rozmiary dziury budżetowej (nie pomogła mu w tym również pierwsza wojna w Zatoce Perskiej). Clinton wygrał wybory słynnym hasłem Gospodarka, głupcze i nie zawiódł pokładanych w nim nadziei. Przeprowadził masową deregulację sektora bankowego, zredukował wydatki publiczne i uporządkował przychody. Kongres przegłosowywał pakiet prezydenckich reform gospodarczych w atmosferze święta państwowego i przy wielkim narodowym uniesieniu zgromadzonych.
czwartek, 27 marca 2014
Ile NAPRAWDĘ OFE kosztowało polskiego podatnika?
Dyskusja o OFE powoli wygasa. Rząd ani uczestnicy dyskusji o OFE nie zatroszczyli się o rzetelne poinformowanie kosztów wprowadzenia w Polsce Otwartych Funduszy Emerytalnych. W tym tekście pokażę ile nas to naprawdę kosztowało i dlaczego bez OFE na samych kosztach obsługi długu zaoszczędzilibyśmy dość, by podnieść kwotę wolną od podatku niemal trzykrotnie. Czytelnicy o słabym sercu czytają na własną odpowiedzialność.
Na czym polegało przejście do OFE?
Reforma z 1997 polegała na zastąpieniu części podatku-składki emerytalnej pseudopodatkiem-składką OFE. Rząd zrezygnował z części swoich przychodów i przekazał je prywatnym funduszom. Nie pomyślał jednak o zastąpieniu ich jakimś innym źródłem pieniędzy. Efekt był taki, że państwo zrzekło się istotnej części swoich przychodów, ale zadania miało wciąż takie same. No to co? No to dług publiczny i prywatyzacja!
poniedziałek, 17 marca 2014
Jak pomóc najbiedniejszym i zwiększyć PKB, czyli kwota wolna od podatku a zróżnicowanie dochodowe
Kwota wolna od podatku wynosi w Polsce 3091 złotych. Nie rośnie już od pięciu lat, mimo iż skumulowana inflacja wyniosła w tym czasie 15,9% (wedle GUS-u), a np. płaca minimalna wzrosła o 32%. Dzięki takiemu zabiegowi wzrastają dochody budżetowe. Dlaczego? Ponieważ maleje realna wartość odliczanego dochodu, a więc rośnie realna wartość zapłaconego podatku. Efekt jest taki, że wystarczy zatrudnić się dorywczo w trakcie wakacji, by przekroczyć kwotę wolną od podatku. Koszty ponoszą oczywiście wszyscy podatnicy, ale brak waloryzacji kwoty wolnej od podatku uderza najmocniej w najbiedniejszych.
Co to jest i jak działa kwota wolna od podatku?
Kwota wolna od podatku to kwota, którą możemy odpisać sobie od podstawy opodatkowania. Jeżeli do opodatkowania kwalifikuje się 13 091 złotych mojego zeszłorocznego dochodu, to dzięki kwocie wolnej od podatku zapłacę podatek jedynie od 10 000 złotych. Zaoszczędzę dzięki temu 556 złotych (3091*18%).